Nawrót objawów lękowych po zakończeniu terapii nie jest wyjątkiem, to statystyczna norma. Badania wskazują, że nawet przy skutecznym leczeniu odsetek nawrotów w zaburzeniach lękowych i depresyjnych sięga od 30 do 50 procent w ciągu pierwszych dwóch lat od zakończenia terapii. To nie oznacza, że terapia była nieskuteczna. Oznacza, że ludzki układ nerwowy i nieświadome wzorce są bardziej złożone, niż mogłoby się wydawać.
Skala problemu w Polsce jest ogromna. Według raportu Medicover z 2024 roku co czwarty Polak cierpiał już na zaburzenia psychiczne, a zaburzenia nerwicowe dotykają około 16 procent populacji. Liczba zwolnień lekarskich związanych z zaburzeniami lękowymi wzrosła w ostatnim roku o 89 procent. To nie są odosobnione przypadki – to pandemia lęku, która dotyka ludzi niezależnie od wieku, płci czy statusu materialnego.
Dlaczego więc lęk wraca? Najczęściej wywołują go:
Kluczowe pytanie brzmi nie „dlaczego mi się nie udało?”, tylko „skąd ten schemat w ogóle pochodzi?”
Kiedy mówimy o „głęboko zakorzenionych” schematach, nie używamy metafory na wyrost. Psychologia zna to zjawisko pod nazwą wczesnych nieadaptacyjnych schematów, koncepcja opracowana przez dr. Jeffreya Younga. To wzorce emocjonalne i poznawcze, które kształtują się w dzieciństwie i powtarzają przez całe dorosłe życie: przekonanie, że jest się gorszym, że zostanie się porzuconym, że świat jest niebezpieczny, że trzeba zasługiwać na miłość.
Te schematy działają automatycznie, poza Twoją świadomością. Nie możesz ich „wytropić” intelektem, bo one nie mieszkają w myślach, mieszkają w ciele, w układzie nerwowym, w emocjonalnej pamięci. Możesz doskonale rozumieć, że Twój lęk przed odrzuceniem jest nieracjonalny, i jednocześnie wciąż go odczuwać.
I tu jest kluczowy moment: przejście od pytania „dlaczego tak się czuję?” do pytania „skąd to mam?”
To drugie pytanie otwiera drzwi do czegoś, co wykracza poza Twoją indywidualną biografię, do historii Twojej rodziny, do niewidzialnych lojalności, które nosisz w sobie od pokoleń.
Bert Hellinger, niemiecki terapeuta i twórca ustawień systemowych, odkrył, że wiele problemów psychicznych, w tym nawracający lęk, nie wynika wyłącznie z osobistych doświadczeń, ale z nieświadomych lojalności rodzinnych. To mechanizm, w którym, zupełnie nie zdając sobie z tego sprawy, powtarzamy losy, emocje lub schematy naszych przodków.
Jak to działa w praktyce?
Wyobraź sobie kobietę, która od lat zmaga się z lękiem przed porażką. Pracowała nad poczuciem własnej wartości, czytała książki, medytowała a lęk wracał. W ustawieniach systemowych okazało się, że w jej systemie rodzinnym była historia ojca, który zrezygnował ze swojej pasji zawodowej, by utrzymać rodzinę. Córka, nieświadomie, „przejęła” jego rozczarowanie i niską wiarę w siebie jako akt lojalności wobec niego. Gdy w ustawieniach udało się przywrócić ojcu godność i uznać jego ofiarę, lęk córki... po prostu odpuścił.
Ustawienia systemowe Hellingera na lęk to metoda, która pozwala dotrzeć do tych ukrytych poziomów. W bezpiecznej, prowadzonej sesji klient nie analizuje, nie tłumaczy, nie szuka winnych po prostu doświadcza zmiany na poziomie emocjonalnym i cielesnym. I to właśnie odróżnia ustawienia od tradycyjnej terapii.
Różnicę można opisać za pomocą metafory góry lodowej:
To nie oznacza, że ustawienia są „lepsze” od terapii. Są uzupełnieniem, sięgają tam, gdzie terapia czasem napotyka mur. Dlatego coraz więcej terapeutów rekomenduje swoim klientom ustawienia systemowe jako wsparcie w procesie terapeutycznym, szczególnie gdy pojawiają się nawroty lub „przeskakujące” problemy.
Próba intelektualnego wytropienia lęku. Lęk nie mieszka w myślach, mieszka w ciele i układzie nerwowym. Analizowanie go bez dostępu do źródła to jak szukanie cienia przy sztucznym świetle.
Szukanie winy u siebie lub rodziców Obwinianie się to kolejna pętla, która karmi lęk. W ustawieniach nie szukamy winnych, szukamy porządku, uznania i miejsca dla każdego w systemie.
Porzucenie terapii, bo „nie działa” Zamiast rezygnować, warto rozszerzyć podejście. Ustawienia systemowe są często tym brakującym ogniwem, które pozwala terapii w końcu „ruszyć z miejsca”.
Ewelina Sornat od lat prowadzi sesje ustawień systemowych w Warszawie i we Wrocławiu. Pracuje indywidualnie, w kameralnej, bezpiecznej przestrzeni, w tempie całkowicie dostosowanym do Ciebie.
Sesja trwa około 75 minut i odbywa się z wykorzystaniem figurek, małych reprezentantów, które układane są na planszy tak, by odzwierciedlić dynamikę Twojego systemu rodzinnego. To nie jest ani magia, ani ezoteryka, to praca oparta na obserwowalnych reakcjach energetycznych i emocjonalnych, które pojawiają się w ciele klienta.
Jak wygląda to krok po kroku?
Cytaty z opinii klientów mówią same za siebie:
„Czułam się bezpieczna, zaopiekowana, widziana. To, co wydarzyło się na sesji, totalnie zmieniło moje spojrzenie na moją historię.” – Nikamon
„Wrócił spokój, ulga, ciepło. Ewelina ma w sobie mądrość i pokorę, która pozwala zajrzeć głęboko, bez poczucia zagrożenia.” – Aleksandra
„Po sesji opadły emocjonalne napięcia, które nosiłem w sobie od lat. Nie wiedziałem, że tak można.” – Darek
Koszt sesji indywidualnej to 500 zł za 75 minut. Ewelina zachowuje pełną neutralność światopoglądową, nie ocenia, nie narzuca interpretacji, nie miesza wiary z pracą systemową. Tworzy przestrzeń, w której możesz być sobą, z całym swoim lękiem i historią.
Ewelina oferuje dwie formy pracy:
Rekomendacja: Jeśli Twój lęk jest silny, paraliżujący lub pojawiają się objawy somatyczne (ataki paniki, bezsenność, napięcie w ciele) zacznij od sesji indywidualnej. To da Ci solidny fundament i poczucie pełnego bezpieczeństwa.
Zanim przejdziesz do decyzji, pozwól, że przypomnę Ci, co naprawdę wynosisz z tego artykułu:
Jeśli czytasz te słowa i czujesz, że to może być odpowiedź na pytanie, które nosisz w sobie od miesięcy, nie odkładaj tego na później.
Ewelina Sornat przyjmuje stacjonarnie w Warszawie (ul. Niemcewicza 19a). Sesje indywidualne (75 min, 500 zł) to bezpieczna, neutralna światopoglądowo przestrzeń, w której możesz w końcu spojrzeć na swój lęk z zupełnie nowej perspektywy i uwolnić to, co było zamrożone od lat.
Zadzwoń: 792 757 191 Dowiedz się więcej:
Bo czasem najodważniejszą rzeczą, jaką sprawdź ofertę Eweliny Sornat możesz zrobić, jest sięgnięcie po coś, co wykracza poza to, co już znasz. Zasługujesz na spokój, który nie jest tymczasowy.
Lęk wraca mimo terapii, bo jego źródło często leży głębiej niż świadome myśli i przekonania – w nieświadomych schematach, lojalnościach rodzinnych i transgeneracyjnych przekazach. Ustawienia systemowe Hellingera na lęk to metoda, która dociera do tych ukrytych poziomów i uwalnia emocje, zanim pojawi się potrzeba ich analizowania. Artykuł wyjaśnia, dlaczego nawroty są naturalne, czym różnią się ustawienia od tradycyjnej terapii i jak wygląda sesja u Eweliny Sornat – krok po kroku
Byłaś na terapii. Pracowałaś nad sobą. Zmieniłaś myślenie. A lęk – wrócił. Znowu to samo uczucie ściskania w klatce piersiowej, gonitwa myśli, bezsenność. Pojawia się myśl: „Może to ze mną jest coś nie tak?”
Nie. To nie Twoja wina.
Nawrót lęku nie jest dowodem Twojej porażki. To sygnał, że źródło problemu leży głębiej niż warstwa, którą udało Ci się wypracować. I to bardzo dobra wiadomość, bo oznacza, że istnieje narzędzie, które może dotrzeć tam, gdzie standardowa terapia czasem nie sięga.
Lęk wraca mimo terapii, bo jego źródło często leży głębiej niż świadome myśli i przekonania – w nieświadomych schematach, lojalnościach rodzinnych i transgeneracyjnych przekazach. Ustawienia systemowe Hellingera na lęk to metoda, która dociera do tych ukrytych poziomów i uwalnia emocje, zanim pojawi się potrzeba ich analizowania. Artykuł wyjaśnia, dlaczego nawroty są naturalne, czym różnią się ustawienia od tradycyjnej terapii i jak wygląda sesja u Eweliny Sornat – krok po kroku
ADRES
„Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem”
Carl Gustav Jung
KONTAKT
pn. – pt. 10:00 – 20:00 sobota 10: 00 – 14:00
PRACUJĘ W GODZINACH: